Silnik zamruczał, wypluwając z siebie kłąb błękitnego dymu, po czym ustabilizował się na równych, niskich obrotach. Dźwięk ten był muzyką dla ich uszu, lecz czas naglił.
Risto zasiadł za sterami. Polana, na której się znajdowali, była idealnie okrągła i otoczona murem gęstych świerków. Przestrzeń była zbyt ograniczona, by wystartować w linii prostej. Plan wymagał ustawienia sań na samej krawędzi polany i wprowadzenia ich na wysoką prędkość poprzez jazdę po okręgu. Trasa musiała być jak najdłuższa, aby nabrać pędu, a jednocześnie krawędź pojazdu nie mogła zahaczyć o drzewa.
Elf szybko przeanalizował parametry maszyny. Sanie mierzyły 4,04 metra długości, a ich szerokość, wyznaczona rozstawem sztywnych płóz, wynosiła równe 2 metry. Skręt odbywał się dzięki automatycznym dopalaczom, a układ kierowniczy działał z przełożeniem 16:1, co oznaczało, że każde 16 stopni obrotu kierownicy przekładało się na 1 stopień skrętu właściwego.
Przed wciśnięciem przepustnicy Risto musiał rozwiązać w myślach dwa problemy.
Po pierwsze: W jakiej odległości od środka polany powinien znajdować się środek zewnętrznej płozy, aby tor jazdy był optymalny? Dokładność do 2 miejsc po przecinku powinna być wystarczająca.
Po drugie: O jaki kąt trzeba obrócić kierownicę, aby utrzymać ten kurs? Precyzja kąta obrotu nie jest zbyt duża - wystarczy zaokrąglenie do liczb całkowitych.
Musisz być zalogowany, aby sprawdzić rozwiązanie.
Zaloguj się