Sanie wystrzeliły w niebo jak pocisk, wbijając Risto w fotel. Polana w ułamku sekundy skurczyła się do rozmiarów monety. Licznik prędkości szybko przeskakiwał kolejne wartości, aż zatrzymał się na stabilnym 850 km/h.
Risto odetchnął z ulgą, ale przedwcześnie. Kontrolki zamrugały, wykrywając potężny wiatr wiejący ze wschodu na zachód z prędkością 450 km/h. Spychał on sanie brutalnie w lewo.
Automat nie potrafił skorygować lotu. Pewnie nie dopięli jakiegoś przewodu przy naprawie. Musiał zdefiniować wektor lotu, wpisując do komputera prędkość poziomą () i pionową (). Wypadkowa tych wartości musiała utrzymać obecne wskazania prędkościomierza, ale skierować dziób maszyny pod wiatr.
Szybki rzut oka na mapę i kompas wystarczył, żeby wyznaczyć cel podróży. Baza Świętego Mikołaja znajdowała się dokładnie na azymucie 37°, co w uproszczeniu oznaczało, że na każde 3 km lotu na wschód przypadały 4 km lotu na północ.
Wpisz odpowiednie składowe wektora prędkości ( i ), aby dotrzeć do celu przy założonej prędkości przelotowej.
Musisz być zalogowany, aby sprawdzić rozwiązanie.
Zaloguj się