Risto otworzył oczy i gwałtownie zerwał się z łóżka. Przez kilka sekund trwał w bezruchu, próbując zidentyfikować dźwięk, który wyrwał go ze snu. W końcu dotarło do niego - to telefon. Choć urządzenie było wyciszone, ten konkretny numer należał do listy alarmowej, która omijała wszelkie blokady.
- Mamy atak na infrastrukturę - usłyszał w słuchawce zdenerwowany głos. - Dział IT milczy, nikt nie odbiera. Jesteś jedyną osobą, która może nas teraz uratować.
Risto nie tracił czasu. Naciągnął ubrania i niemal biegiem dotarł do serwerowni. Chłodne, niebieskie światło diod odbijało się w jego rozszerzonych źrenicach, gdy dopadł do konsoli.
Terminal wyświetlał pasek postępu o długości 100 jednostek. Aby usunąć infekcję i odzyskać kontrolę nad maszyną, Risto musiał sprowadzić pakiet naprawczy dokładnie do punktu zero.
Błąd oznaczał przejęcie systemu przez wirusa i świąteczną tragedię.
Przesył danych był jednak skrajnie niestabilny. Risto mógł przesuwać pakiet tylko w określonych "skokach", aby nie przeciążyć bufora, a wirus, walcząc o przetrwanie, przejmował kontrolę nad co drugą turą przesyłu. Dodatkowo, aby uniknąć przepełnienia bufora, żaden gracz nie może wybrać tej samej wartości, którą wybrał przeciwnik w poprzedniej turze.
Gdy Risto uruchomił konsolę, był już w środku walki - pakiet znajdował się na pozycji 30, a wirus właśnie wykonał ruch o 6 jednostek. Oznaczało to, że Risto nie mógł teraz wybrać szóstki.
Musisz być zalogowany, aby grać.
Zaloguj się