Ciepło gulaszu rozlało się po ciele, przynosząc falę błogiej ulgi. Risto odetchnął głęboko, czując, jak wraca mu jasność umysłu. Odstawił pusty pojemnik i wstał. Wiedział, że ten posiłek był tylko krótkim przystankiem. Teraz musiał użyć sprzętu znajdującego się na stacji, aby wezwać pomoc.
Ruszył pewnym krokiem w stronę mijanych wcześniej konsolet. Szybka analiza ostudziła jednak jego zapał - terminale służyły jedynie do lokalnego zarządzania stacją: regulacji temperatury, sterowania wentylacją i diagnostyki zasilania. Sprzęt nadawczy znajdował się dalej, za masywnymi drzwiami, które chronił potężny zamek kodowy, pozwalający na wprowadzenie do 9 cyfr.
Mechanizm blokujący był dosyć osobliwy. Ukryto go w stalowej skrzyni zamontowanej nad drzwiami. Klapa skrzyni była zamknięta, ale - o dziwo - w zamku tkwił klucz serwisowy. Risto stanął na palcach, prężąc się jak struna, lecz jego krótkie, elfie nóżki nie pozwalały na dosięgnięcie celu. Rzucił coś pod nosem, ale zrobił to tak cicho, że Święty Mikołaj na pewno nie wpisze go na listę dla niegrzecznych. Wrócił do kuchni i chwycił metalowy stół. Z trudem obrócił go bokiem, by zmieścił się w futrynie, i przeniósł go pod drzwi.
Kiedy wdrapał się na blat, dostęp stał się znacznie łatwiejszy. Przekręcił klucz i otworzył klapę skrzyni.
Wnętrze wyglądało jak wnętrzności robo-potwora. Znajdowały się tam cztery potężne rotory (oznaczone jako Alfa, Beta, Gamma i Delta). Cała konstrukcja zdawała się być niesamowicie solidna - próba siłowego sforsowania skończyłaby się fiaskiem.
Uwagę Risto przykuł mały obiekt leżący luzem na dnie skrzynki. Był to rotor podobny do tych w mechanizmie, lecz zauważalnie mniejszy, z zaledwie 3 zębami. Był podpięty do małego zamka testowego z jednocyfrowym pokrętłem. Konstruktor musiał go tu zostawić w trakcie montażu.
Risto postanowił zbadać zasadę działania na tym małym modelu.
Wprowadził cyfrę 1. Zębatka ani drgnęła.
Wprowadził 2. Blokada wciąż trzymała.
Wprowadził 3. Klik. Zęby schowały się idealnie w wycięcia, zwalniając rygiel.
Eksperymentował dalej. Wprowadził 4 i 5 – blokada wróciła.
Wprowadził 6. Klik. Znowu otwarta.
Wprowadził 9. Klik.
Zrozumiał regułę. Zęby chowały się (umożliwiając otwarcie), tylko gdy wprowadzona liczba była wielokrotnością liczby zębów rotora.
Spojrzał na cztery wielkie rotory blokujące właściwe drzwi. Aby otworzyć ten zamek, musiał wprowadzić kod, który spowoduje schowanie się zębów we wszystkich czterech rotorach jednocześnie.
ROTOR ALFA
Ten wirnik był podzielony grubymi spawami na 9 identycznych sektorów. Risto poświecił latarką i policzył zęby w jednym z nich.
Dziesięć sztuk – zanotował w pamięci.
Jego wzrok przykuł ostatni sektor. Był minimalnie węższy. Risto przeliczył zęby w tym jednym segmencie. Było ich 9, czyli o jeden mniej niż w pozostałych.
ROTOR BETA
Widać było tylko jego fragment, za to mniejsze koło napędowe było w pełni odsłonięte. Zęby na obu były tej samej wielkości. Risto policzył te na mniejszym - było ich dokładnie 23.
Zaznaczył kredą kreski na obu kołach, by zbadać przełożenie. Spróbował zakręcić rotorem, popychając go ręką. Nie szło to zbyt gładko, ale zęby powoli poruszały się do przodu.
Obserwował uważnie: kiedy duży Rotor Beta wykonał jeden pełny obrót, małe koło zdążyło obrócić się dokładnie 4 razy.
ROTOR GAMMA
Rotor był zabudowany osłoną, uniemożliwiającą bezpośrednie liczenie.
Pomiar 1: Risto wsunął metrówkę przez szczelinę inspekcyjną. Średnica rotora wynosiła ok. 822 milimetry.
Pomiar 2: W szczelinie widoczny był fragment uzębienia. Risto zmierzył tzw. moduł (odległość od początku jednego zęba do początku następnego): 20 milimetrów.
Znaleziona pod ścianą metrówka była widocznie doświadczona życiowo, a przez to niezbyt dokładna - finalny wynik można zaokrąglić.
ROTOR DELTA
Risto dopiero teraz zauważył, że największy z rotorów nieustannie się kręcił, przez co policzenie zębów było jeszcze trudniejsze.
Przy terminalu znalazł flamaster i maznął nim kreskę na wirującym obwodzie. Włączył na zegarku stoper.
Czas jednego pełnego obrotu wyniósł 80,9 sekundy.
Następnie stanął blisko i skupił wzrok na migających zębach, mierząc czas przepływu konkretnej ich liczby.
20 zębów przemieściło się w dokładnie 2 sekundy.
Zauważył również, że zęby mają ten sam rozmiar co na Rotorze Gamma - 20 mm.
Risto usiadł na stole i zaczął analizować zebrany zestaw danych. Teraz musiał znaleźć kod do drzwi.