Okno transmisyjne

Risto wpadł do pomieszczenia. Było tu jasno jak na Times Square w Nowy Rok. Zewsząd dobiegały odgłosy pracującej elektroniki: gdzieś mrygały diody, gdzieś pikały czujniki. Przez chwilę poczuł się jak w pokoju kontrolnym misji Apollo. Chciałby dotknąć i zbadać każde z tych urządzeń, ale nie po to tu przyszedł. Najpierw musiał wezwać pomoc.

Dopadł do pulpitu głównego komputera. Jego interfejs nie mieścił się na zwykłym monitorze, lecz zajmował potężny ekran wielkości ściany w domu jednorodzinnym.

System operacyjny działał, ale procedura automatycznego nawiązywania połączenia uległa awarii. Wyświetlał się jedynie surowy podgląd techniczny - wykres fali i wzór, według którego zmieniała się jej moc.

Risto wbił wzrok w monitor. Widział zieloną sinusoidę, która leniwie pięła się w górę, reprezentując przelot satelity. Dokładnie w połowie wysokości wykresu system wyrysował grubą, czerwoną linię z napisem PRÓG TRANSMISJI. Poniżej tej kreski pole wykresu było zacienione na szaro z adnotacją BRAK ZASIĘGU.
0.51.0Czas (t)BRAK ZASIĘGUPRÓG TRANSMISJI
Nad wykresem jarzył się jasny wzór matematyczny, opisujący krzywą sygnału: S(t)=sin(πt99)S(t) = \sin\left(\frac{\pi \cdot t}{99}\right) W rogu ekranu wyświetlał się aktualny czas systemowy: t = 300. Musiał obliczyć parametry dla następnego nadchodzącego okna.

System, w celu utrzymania integralności transmisji, wymagał ręcznego zdefiniowania dokładnych ram czasowych, w których nadajnik ma pracować.

t1t_1: Moment, w którym sygnał osiągnie wymaganą moc.

t2t_2: Moment, w którym sygnał spadnie poniżej progu, kończąc możliwość nadawania.

Chwycił za klawiaturę.

Musisz być zalogowany, aby sprawdzić rozwiązanie.

Zaloguj się

Parametry

t1t_1
t2t_2